Przykłady najgłupszych inwestycji za publiczne pieniądze

Pisałem niedawno o milionach rozdanych przez rząd na różne, absurdalne cele. W tym na dywersyfikację działalności klubu dla swingersów. Wspomniałem, ilu chorym dzieciom mogłyby te pieniądze uratować życie.

Myślicie, że to było szokujące? To się zdziwicie. Zobaczcie kilka innych przykładów, jak władza wydaje nasze pieniądze.

  • Modernizacja linii kolejowej Warszawa–Poznań (E20) – ok. 2,5 mld zł; realizacja 2017-2024. Przebudowa magistrali kolejowej miała skrócić przejazd między stolicą a Poznaniem, ale w praktyce przyspieszyła go o zaledwie 1 minutę.
  • Nowy dworzec Łódź Fabryczna – ok. 1,75 mld zł; inwestycja zakończona w 2016 r. Po latach budowy podziemny dworzec został otwarty jako wielopoziomowa „perełka” infrastruktury. Z ogromnych hal korzysta bardzo niewielu pasażerów – perony świecą pustkami, a ruchome schody i windy często nie działają.
  • Port lotniczy Radom-Sadków – ok. 120 mln zł (uruchomienie lotniska w 2014 r.). Mimo wydania ogromnej kwoty lotnisko obsługuje znikomy ruch pasażerski – w 2016 r. skorzystało z niego zaledwie ~10 tys. osób (dla porównania Modlin miał wtedy kilka milionów).
  • Port lotniczy Gdynia-Kosakowo (Gdynia, Pomorskie) – ponad 85 mln zł (finansowanie inwestycji w latach 2012–2014). Budowa cywilnej części lotniska pozapowietrznego trwała wiele lat, lecz Komisja Europejska uznała wsparcie tej inwestycji za niezgodne z unijnymi zasadami pomocy publicznej. W efekcie Gdynia musiała zwrócić unijne pieniądze, a w 2014 r. port został postawiony w stan likwidacji – infrastruktura pozostaje niewykorzystana.
  • Zbiornik retencyjny przy ul. Folwarcznej w Krakowie – łącznie ok. 2,33 mln zł; budowa rozpoczęta w 2024 r. i nieukończona. Zbiornik na wodę opadową w dzielnicy Nowa Huta zawalił się już przy pierwszej ulewie – konstrukcja popękała, a woda wypłynęła.
  • Patriotyczna ławeczka „Jarosławka” w Poznaniu – 100 tys. zł; zamontowana latem 2022. Nowoczesny mebel z motywem flagi miał zachęcać mieszkańców i być nową atrakcją nad Jeziorem Maltańskim. Już pierwsza ulewa zniszczyła konstrukcję. Farba odpadła, drewno zostało uszkodzone, a ławeczka wyglądała na kilkudziesięcioletnią.
  • Program „Polskie Domy Drewniane” – państwowy program budowy modułowych domów drewnianych na mieszkania socjalne. Spółka projektowo-wykonawcza wydała na inwestycję ok. 100 mln zł, a efekt to zaledwie 33 ukończone lokale (czyli jeden lokal za ponad 3 miliony złotych).
  • Gipsowe jajo w Warszawie – gigantyczna instalacja „artystyczna” w kształcie niebieskiego jaja z gipsu (ok. 3 m długości), z efektami dźwiękowymi symulującymi bicie serca i ćwierkanie ptaków – 250 tysięcy złotych
  • System monitoringu rzeki Odry – system do wykrywania zanieczyszczeń. Z 825 planowanych punktów pomiarowych wybudowano tylko 46. System nie działa, a zaliczka przepadła. Kosztowało nas to 52 miliony złotych.
  • Termy w Lidzbarku Warmińskim – ośrodek z basenami termalnymi, w którym woda ma tylko 21°C i wymaga podgrzewania. Ośrodek jest zamknięty, bez operatora. Zapłaciliśmy za to 93 mln zł.

To tylko kilka przykładów z góry. Można na ten temat pisać bez końca .W porównaniu z takimi inwestycjami głośny ostatnio program rozdawania jachtów wydaje się niewarty wspomnienia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *