10 minut nieuwagi we Włoszech

10 minut…

Dokładnie tyle czasu wystarczyło „lokalnym” rezydentom, w środku dużego miasta, by włamać mi się do samochodu i ukraść karty płatnicze. Wyszedłem tylko po jeden produkt do pobliskiego sklepu. To wystarczyło. Nie wzięli niczego więcej, gdyż zależało im, żeby strata została odkryta jak najpóźniej.

To są Włochy, centrum Padwy. Kiedyś piękne, typowo włoskie miasto. Dzisiaj – sami rozumiecie. Wiecie, co jest najgorsze? Że nie doceniamy tego, co mamy w Polsce. Że możemy zaparkować samochód, zrobić zakupy – i nikt się do niego nie włamie. Że możemy wyjść wieczorem na spacer – i nikt nie podbiegnie, żeby nas okraść. Że mamy dokoła czysto i spokojnie. Włosi też taki mieli. Francuzi i Niemcy również. Ale to stracili – prawdopodobnie bezpowrotnie. Wiecie dlaczego? Bo drugie i trzecie pokolenie tych ludzi ma już obywatelstwo, prawo do głosowania i NIE DA się ich deportować – choćby nie wiem jak duże problemy sprawiali.

Pytanie zasadnicze brzmi: dlaczego robimy wszystko, żeby te wszystkie złe rzeczy działy się również u nas? Nie wierzycie? No to zobaczcie:

Na początek rządy PiS. W latach 2015 – 2023 wydano co najmniej 2–2,5 mln zezwoleń na pracę dla cudzoziemców spoza UE. Od tego trzeba odjąć bliskich nam kulturowo Ukraińców, Białorusinów i pozostałych obywateli Europy. Pozostaje 500-700 tysięcy zezwoleń na pracę dla legalnych imigrantów spoza Europy. W 2015 roku mieliśmy w Polsce 20-30 tysięcy osób spoza Europy zarejestrowanych w ZUS lub mających zezwolenie na pobyt. Pod koniec rządów PiS te liczby wzrosły do 200-250 tysięcy osób. Szacuje się, że w latach 2015-2023 w Polsce osiedliło się (tymczasowo lub na stałe) od 150 do 250 tysięcy osób spoza Europy (19-31 tysięcy osób rocznie).

Zobaczmy zatem, jak wygląda sytuacja za rządów obecnej koalicji (KO-TD-Lewica). W roku 2024 wydano około 380-400 tysięcy zezwoleń na pracę, z czego dla osób spoza Europy – 100-120 tysięcy zezwoleń. Liczba cudzoziemców spoza Europy zgodnie z danymi ZUS wzrosła przez ostatnie półtora roku o około 20-30 tysięcy. Liczba obcokrajowców spoza Europy, którzy osiedlili się w Polsce (tymczasowo lub na stałe) od stycznia 2024 do maja 2025, wynosi prawdopodobnie od 25 tys. do 40 tys. osób (17-26 tysięcy osób rocznie). Do tych liczb trzeba dodać tych migrantów, których Polska przyjmuje od Niemiec – jako jedyny kraj w Europie, bez żadnej weryfikacji, stosując zasadę zaufania do służb niemieckich. Podobnych przyjęć odmówiły np. Austria, Włochy czy Dania. Liczba przekazanych Polsce osób spoza Europy w okresie ostatnich kilku miesięcy szacuje się na około 5 tysięcy.

Nie liczą się deklaracje liderów i poszczególnych polityków. Liczą się czyny. Zarówno PiS, jak i obecna koalicja, wbrew swoim deklaracjom, wpuszczali i wpuszczają nadal do Polski dziesiątki tysięcy legalnych imigrantów spoza Europy. Do tego trzeba doliczyć tych nielegalnych, którzy zamiast deportacji są wypuszczani wolno.

Kto za to odpowiada?

Sondażowe poparcie dla PiS wynosi 34%, KO również 34%, Konfederacja to 16%, TD 6% i Lewica z partią Razem 9%. Po podsumowaniu wychodzi, że 83% z Was zamierza poprzeć partie, które zamierzają ze spokojniej Polski zrobić to, co oglądamy na Zachodzie. Z czym sam się boleśnie zderzyłem.

Ludzie! CZY WYŚCIE NA GŁOWY POUPADALI?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *